Cześć!

Z tej strony monitora witają was Justyna i Daniel. Na co dzień spędzamy czas w naszym małym mieszkanku na warszawskim Mokotowie. A jak najdzie nas ochota, wyruszamy na podbój Polski i świata.

Justyna uwielbia ślęczeć nad mapami i z rocznym wyprzedzeniem marzyć o nowych miejscach. Natomiast Daniel budzi się z warszawskiego letargu mniej więcej 10 godzin przed wyjazdem i zwykł wtedy pytać dokąd właściwie jedziemy. A już następnego dnia nie da się mu wyrwać GPSa z dłoni prowadząc nas na chybił trafił mniej więcej w stronę wymyślonego przez Justynę celu.

Iran pustynia z dala od biura

W zależności od nastroju, trafiamy w różne miejsca. Jak dopiecze nam praca, lubimy pospać w domku z widokiem na morze. W zdecydowanej większości przypadków podróżujemy jednak z rowerem, z dobytkiem sformatowanym do rozmiaru sakwy. Czasem w nocy marzniemy i zwykle rano nie bierzemy prysznica. Ale jak dobrze wycyrklujemy, to poranna kąpiel będzie w jeziorze.

Wierzymy też w poznawanie nowych miejsc od kuchni. Stąd nasze zamiłowanie do autostopu i couchsurfingu.

Od roku jesteśmy małżeństwem, ale wrodzony instynkt stadny często skłania nas do podróżowania ze znajomymi. Na pewno jeszcze nie raz nie dwa zobaczycie ich twarze na naszych zdjęciach.

z dala od biura podlasie na rowerze zachod slonca
z dala od biura biwak ze znajomymi sniadanie na trawie

Strasznie lubimy jeździć po Polsce, ale zanim zaczęliśmy poświęcać jej cały sezon wiosenno-letni, rzucało nami trochę po świecie.  Daniel poświęcił dwa lata życia na jedzenie golonki w czeskim Brnie i zdobywanie wulkanów w Indonezji. Potem na chwilę się ustatkował, przeprowadził na rok do mnie do Krakowa, skąd już w kolejnym roku wyruszylismy na podbój Budapesztu.

Poza tym, że podrózujemy mamy mnóśtwo dodatkowych obowiązków, które musimy jakoś upchnąć w te standardowe 24-godzinne doby. Ja mam za sobą długoletnie romanse z salsą kubańską, pływaniem, żeglarstwem, siatkówką i najbardziej ekstremalną dyscypliną czyli polskim prawem. Daniel jest natomiast instruktorem sztuk walki, posiadaczem brązowego pasa brazylijskiego jiu jitsu i totalnie odrealnionym programistą z zamiłowaniem do science fiction.

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Post comment