Po pracy i przed pracą

Były kajaki, to teraz słów kilka o transporcie lądowym.

Rower.

Rower może być wyjściem dla wszystkich. Jeśli nawet nie koniecznie widzisz siebie pedałującego w zimie do pracy wzdłuż mokrych polskich dróg, to może znajdziesz lepszy dobry powód żeby zacząć to robić. Jeśli przykładowo począwszy od wyjścia z klatki schodowej wkurza cię, że musisz aż do przystanku iść w ramię w ramię z sąsiadem którego znasz na tyle słabo, że nie masz mu nic do powiedzenia i na tyle dobrze, że nie możesz go zignorować, albo jeśli płacenie za bilet miesięczny w tym kraju przyprawia cię o ból większy niż strach o podrażnienie prostaty, to dojazdy rowerem do pracy mogą być właśnie dla ciebie.

O ile w lato na rowerze jeździ absolutnie każdy, mamy przecież veturillo, a poza tym dobrze wiemy jak lansować się na ostre koło, to jednak jeżdżenie zimą jest wciąż sztuką niedocenioną. Jeżdżenie rowerem w zimę jest możliwe, choć zalecane raczej tym zdecydowanym, że to właśnie jednoślad bez silnika będzie jego środkiem transportu na dobre i złe. Wymaga to bowiem pewnych nakładów finansowych.

Przede wszystkim inwestujemy w ubiór. W Polsce chronimy się za wszelką cenę przed spotkaniem ze służbą zdrowia, dlatego trzeba zabezpieczyć się przed chorobami. W naszych warunkach klimatycznych musimy więc chronić się przed deszczem i wiatrem, śnieg występuje jedynie w ilościach śladowych.
W czasach dobrobytu bez większych problemów zaopatrzymy się w sklepach sportowych w:

spodnie przeciwdeszczowe, najlepiej z nakładkami na buty,
kurtkę przeciwdeszczową,
rękawiczki chroniące przed deszczem i wiatrem,
nakładki na buty (chroniące przed zmoknięciem naszych sofiksów),
ciepłą, chroniącą od wiatru czapkę i kominiarkę.

Nie lekceważcie zakupu rękawiczek – dłonie będą pierwszą częścią ciała, która odpadnie od waszego ciała jeśli nie będziecie dbać o go się w cieple. Rękawiczki mogą być gortexowe (lekko ocieplane) albo neoprenowe.

Nie musimy od razu inwestować w profesjonalną ofertę skierowaną specjalnie dla rowerzystów. Jeżeli macie przeciwdeszczowe spodnie w których możecie wygodnie pedałować – noście je. Jeśli macie niezwykle ciepłą czapkę z pomponem z podszyciem z wełny merynosa – noście ją.

Tak wyposażeni musicie już tylko nauczyć się jeździć na rowerze i w drogę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s