Weekendowo = rowerowo – Toruń – Brodnica – Ryte Błota

Weekend majowy należy już do przeszłości, ale oczami wyobraźni dostrzegamy już na horyzoncie długi weekend czerwcowy, który przy odrobinie dobrej woli można zmienić w czterodniowy wypad rowerowy, na przykład po Brodnickim Parku Krajobrazowym.

W zeszły weekend przejechaliśmy mniej więcej 150km trasę po województwie kujawsko-pomorskim i warmińsko-mazurskim. Jest to propozycja dla osób, które niekoniecznie regularnie poruszają się na dwóch kółkach, ale za to nie obca im jest jakaś inna forma wysiłku fizycznego.

Punktem startowym naszej rowerowej podróży był Toruń, do którego w czwartek dotarliśmy z Warszawy pociągiem. Niestety w całym pociągu jest jedynie 9 oficjalnych miejsc do przewozu rowerów. Przy ilości pasażerów podróżujących pociągiem w przeddzień majówki to trochę za mało, ale jeśli nie przeszkadza wam tłok na pewno dacie radę. W Toruniu noclegi zarezerwowaliśmy w nowootwartym Hostelu Toruń Główny, znajdującym się na jednym z peronów. Nie jest to żart, nie oznacza to, że spaliśmy na dworcowych ławkach. Hostel został ulokowany w budynku starego dworca, oferuje pachnące nowością i świeżością pokoje w przystępnych cenach.

Ostatecznym celem naszej podróży był ośrodek wczasowy Ryte Błota położony nad jeziorem Zbiczno w Brodnickim Parku Krajobrazowym na Pojezierzu Brodnickim.

DSC_5329

Trasę podzieliliśmy na dwa etapy. Można je pokonać w jeden dzień.

1 dzien cz. 1

Toruń – Kowalewo Pomorskie

1 dzień cz 2

Kowalewo Pomorskie – Ryte Błota

Trasa różni się znacząco od pierwotnie zaplanowanej, która szerokim łukiem omijała krajową „15”. Niestety na skutek zboczenia z trasy i przejechania przez Turzno (w którzy można zresztą zobaczyć odrestaurowany dwór, zaprojektowany w XIX wieku przez włoskiego architekta Marconiego)  zmuszeni byliśmy nadrobić stracone kilometry jadąc tą ruchliwą szosą. Alternatywna, prowadząca przez małe miejscowości trasa przedstawiona jest na stronie: http://wirtualneszlaki.pl/szlaki-rowerowe/torun-radomno-szlak-rowerowy-zielony-nr-to-7003 . Jest ona tym bardziej godna polecenia, że prowadzi przez Golub-Dobrzyń, w którym przy okazji można zwiedzić świetnie zachowany zamek krzyżacki.

Przejechanie trasy polecamy przede wszystkim osobom, które prowadzą aktywny tryb życia; na trasie trzeba liczyć się z koniecznością pokonywania wielu mniej lub bardziej męczących podjazdów, co biorąc pod uwagę zaplanowany dystans na pewno wpłynie na wasze zmęczenie.

Dlaczego jedziemy do Rytych Błót?

Wprawdzie w 1962 roku Romanowi Polańskiemu udało się uchwycić na taśmie spokój mazurskich jezior. Czasy, w których na wodzie spotykało się nielicznych żeglarzy niestety już minęły. Dziś na Kisajnie trzeba nieźle się napocić by minąć się z innymi jachtami na odległość większą niż grubość farby na burcie. Niezliczone tłumy turystów co roku przybywają na Mazury, aby wędkować, żeglować  i wydawać pieniądze w rozświetlonych automatach do gry.

Ponieważ jak mawiał klasyk w życiu najważniejsza jest różnorodność, na majówkę wybraliśmy się w tereny nieco mniej znane mieszkańcom południowych części Polski, aby sprawdzić ile osób mieści się tam na metrze kwadratowym wody.

Podobnie jak te mazurskie, jeziora w Brodnickim Parku zaczęły kształtować się w okresie w którym z terenów tych zaczął cofać się lodowiec, czyli inaczej mówiąc, gdy zaczął on topnieć. Materiał w postaci skał i ziemi niesiony wcześniej przez lodowiec został w miejscu w którym zastało go nagłe ocieplenie, tworząc wzgórza morenowe i niecki, które następnie wypełniła woda. Stąd wzięły się jeziora oraz wysokie pagórki, tworzące ich brzegi.

Poza lodowcem, na tutejszym krajobrazie odcisnął swój widoczny ślad średniowieczny okres władztwa Zakonu Krzyżackiego. Choć od daty wznoszenia przez krzyżaków zamków w Golubiu Dobrzyniu i Brodnicy minęło co najmniej VII wieków, przejeżdżając na trasie Toruń-Brodnica-Ryte Błota można natknąć się na całe mnóstwo mniej lub bardziej identyfikowalnych zabytków w postaci pozostałości po zamkach, strażnicach, młynach i ratuszach, jak np. wspomniany zamek krzyżacki w Golubiu – zachowany zresztą w świetnym stanie), pozostałości zamków w Kowalewie Pomorskim, Radzikach Dużych i Brodnicy.

Zgodnie z naszymi oczekiwaniami Pojezierze Brodnickie jest tym fragmentem Polski  do którego turyści z sentymentem do dawnego oblicza Mazur mogą udać się na wypoczynek – a przynajmniej sprawiło takie wrażenie przez trzy dni majówki, które tam spędziliśmy. Choć jeziora nie mogą równać się wielkością ze Śniardwami, to jednak można na nich pożeglować, połowić ryby, obserwować ptaki i w zasadzie oddać się wszelkim innym rozrywkom znajdującym się wachlarzu mazurskiej oferty, tyle że bez odczuwania na plecach oddechu innych przyjezdnych.

DSC_5324

DSC_5331

DSC_5266

DSC_5392

DSC_5237a

Po przybyciu do Rytych Błot wasz romans z rowerem nie musi się kończyć, okolica obfituje w dobre szlaki rowerowe snujących wokół brzegów jezior. Poniżej nasza propozycja na przejazd do Brodnicy (najbliższa nam miejscowość z bankomatem).

2 DZIEN 1

2 DZIEN 2

Brodnica:

DSC_5272

DSC_5275

DSC_5279

DSC_5290

Zaplanowana przez nas droga powrotna do Warszawy zakładała przebycie krótszej niż pierwszego dnia trasy rowerem. Z Rytych Błot udaliśmy się do miejscowości Zajączkowo Pomorskie, na której dwa razy dziennie możliwe jest złapanie pociągu do Działdowa a stamtąd do Warszawy. Trasa ta jest szczególnie warta polecenia ze względu na malownicze widoki (prowadzi wpierw po leśnych drogach Brodnickiego Parku Krajobrazowego, a następnie rzadko uczęszczanych drogach wiejskich wzdłuż rzeki Drwęcy).

3 dzień

DSC_5398

trasa na odcinku Ryte Błota – Zajączkowo Pomorskie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s