Ziemio kłodzka, nadchodzimy

W najbliższą środę, jeśli uda nam się wygrać ze złośliwością rzeczy martwych, wyruszymy za granicę, czyli na dawny Śląsk. Odwiedzimy ziemię kłodzką, góry Sowie i Stołowe oraz tereny położone pomiędzy Wrocławiem a Kłodzkiem. Dlaczego właśnie tam?

Jeśli marzyliście kiedyś o tym, żeby przemierzać szlak nakreślony przez wyobraźnie Sapkowskiego w trylogii husyckiej, to jest to miejsce dla was. Nazwy takie jak Ziębice, Frankenstein, Świdnica czy Ślęża dla fanów „Narrenturmu” nie brzmią na pewno obco, bo to właśnie między innymi w tych miejscach toczyła się znaczna część akcji książki Sapkowskiego. I choć wiele miejsc w niej opisanych nie jest możliwa do zlokalizowania (jak na przykład Sensenberg), to jednak bez problemu można odnaleźć niemałą ich część, chociażby wspominany już Frankensteinem.

W związku z tak niebywałą okazją marketingową daną przez los, współcześni włodarze Ząbkowic (znanych niegdyś jako Frankenstein) bardzo ambitnie zabrali się do promocji miejscowości. I stawiają w swoich działaniach na swojego dawnego patrona z powieści Mary Shelly (co idzie ponoć odrobinę opornie, bo niektórzy za nietakt uważają powracanie do dawnej, niemieckiej nazwy miejscowości) oraz właśnie na przyciąganie fanów prozy Sapkowskiego, których zarówno w Polsce, jak i pobliskich Czechach, jest niemało. Ponoć znajdująca się w Ząbkowicach Krzywa Wieża, to tytułowy Narrenturm, Wieża Głupców, która nie tylko stanowi istotne dla powieści miejsce akcji, ale ponoć stanowiła dla Sapkowskiego inspirację do stworzenia całej trylogii husyckiego. Jest to wersja zdarzeń o tyle wiarygodna, że nazwisko pisarza dość często przewija się przy promocji Ząbkowic i faktycznie wspiera on działania miejscowych nie tylko sercem, ale i czynem. W 2006 roku brał w Ząbkowicach udział w tzw. Weekendzie z Frankensteinem, a 2001 roku otwierał tam nowo powstałe Laboratorium dr. Frankensteina.

Tutaj znajdziecie link do mapy niektórych atrakcji, punktów widokowych i ciekawych miejsc noclegowych znajdujących się w okolicach Kłodzka.

Ziemia kłodzka nie samym Sapkowskim żyje. Inne miejscowości przyciągają turystów jako świetna baza wypadowa w góry, a niektóre znane są  z polskich filmów, jak np. Wambierzyce, które na potrzeby „Wielkiego Szu” stały się Lutyniem.

Kotlina Kłodzka ocieka zajebistością nie tylko ze względu na piękne widoki ze Szczelińcem na czele, ale również ze względu na wspomnianą już historię. Trudno zaprzeczyć, że przez setki lat tereny te nie należały do Polski, co wyraźnie odciśnięte jest na świadomości mieszkańców pozostałej części kraju. Jednak z punktu widzenia turystyki jest to kapitał, w który wstyd byłoby nie inwestować.

Świetnym tego przykładem są  okolice Nowej Rudej, Osówki i Książa, gdzie do zwiedzania oddane są obiekty naziemne oraz podziemne sztolnie nazistowskiego projektu „Riese”. Powstały one przy okazji realizacji przez Niemców największego projektu górniczo-budowniczego czasów hitlerowskich. Kompleks Riese jest obiektem wyjątkowym na skalę europejską. Celem budowy było utworzenie nowej kwatery Hitlera na zamku Książ, połączonej siecią podziemnych korytarzy m.in. z Osówką, Sokolcem i Włodarzami. Więcej o nich przeczytacie tutaj: Co kryją w sobie Góry Sowie.

941px-Riese.svg
źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Riese

EDIT:

O naszym pobycie na Ziemi Kłodzkiej oraz jej atrakcjach przeczytacie w:

Kompleks Riese – co kryją w sobie Góry Sowie

Pod ziemią – Jaskinia Niedźwiedzia

Szczeliniec 

Kaplica Czaszek

Skalne Miasto

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s