Azja bez pałeczek – czyli tajskie żarcie

Nie potrzebujesz pałeczek, żeby jeść tajskie jedzenie – fani mądrości Sheldona Coopera pamiętają na pewno, że tajskie jedzenie co do zasady je się widelcem i łyżką. Wbrew pozorom cała Azja nie rodzi się z pałeczkami w rękach. Nasz kolega z Bangkoku Apipu, który od dwóch lat mieszka w Japonii, wciąż nie opanował do perfekcji jedzenia pałeczkami.

Tajska kuchnia cieszy się popularnością na świecie ze względu na ogromną różnorodność smaków. Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Nie wszystkie dania wypalą wam dziurę w języku, jeśli nie przepadacie za ostrym jedzeniem to też sobie tutaj poradzicie. Ale jeśli chcecie trochę pomóc swojemu środkowoeuropejskiemu organizmowi, to radzimy na czas podróży po gorących krajach pogodzić się z pikantnymi potrawami. Dzięki nim przyśpieszycie cyrkulację krwi, zaczniecie się więcej pocić, a przez to schłodzicie swój organizm. I to w sposób bardziej efektywny niż przy pomocy zimnych napojów.

Wbrew temu co niektórzy oczekują po egzotycznej Tajlandii, na tajskich stołach króluje kurczak, wołowina i wieprzowina, a nie pająki i skorpiony. Te oferowane są przede wszystkim głodnym (ale atrakcji) turystom. Nam szczególnie zapadły w pamięci:

1. BBQ

All you can eat w tajskim wydaniu. Na rozstawionych wokół straganach wybierzcie składniki na waszego małego grilla i poświęćcie wieczór na wyżerkę z tajską telenowelą w tle. Możecie na nim upiec wszystko od owoców morza, przez mięso i grzyby, po tofu i warzywa.

DSCN4723

DSCN4737

2. Sataj

Nadziany na patyk kurczak w sosie orzeszkowym i (najlepiej) z sałatką z surowego ogórka. Miłośnikom ich smaku polecamy warszawskie Patyki (https://www.facebook.com/patyki.satay?fref=ts)

DSCN4725

3. Roti

Czyli tajski naleśnik na słodko z owocami, głównie z bananem. Inny niż te polskie czy amerykańskie, ciasto z którego się je przyrządza jest bardzo cienkie, wygląda wręcz jak mgiełka. Można je dostać u wędrujących po ulicach sprzedawców z wózkami.

roti4fot. http://www.thaifoodandtravel.com

4. Ka nom pang nung sang ka ya…

… czy jakoś tak. Coś dla wielbicieli słodyczy. Małe bułeczki do maczania w zielonym mleczku. Brzmi jak postkomunistyczna bułka w mleku, ale niebo w gębie.

DSCN4668

5. Cha yen

Herbata ze skondensowanym mlekiem i lodem. Te trzy składniki zmieszane w doskonałych proporcjach to najlepszy saturator w kraju. Dostępne na stoiskach, kioskach a także w automatach w 7Eleven.

6. Pad Thai

A w zasadzie kway teow pad Thai. Najpopularniejsze tajskie żarcie. Nie bez powodu. Tanie, smaczne i oczywiście smażone. Podstawowy jego składnik to kluski ryżowe, których wprowadzenie na rynek było ponoć jednym z elementów walki z chińskimi wpływami w kraju w latach czterdziestych. Nadrzędnym celem premiera Tajlandii w tamym okresie – feldmarszałka Plaek Pibulsongkram, notabene odpowiedzialnego również za wprowadzenie w Tajlandii widelca i łyżki – było wzbudzenie w Tajach dumy narodowej i odnalezienie dobrego produktu eksportowego. Pad Thai, odrobine inne niż inne dania ze smażonym makaronem znane przecież również choćby z chińskiej kuchni, było od tego czasu szeroko promowane na zachodzie jako rdzennie tajskie danie.

„Poproszę następne pytanie” – powiędział Apipu, kiedy poprosiłam, żeby wymienił jakieś tajskie danie, które nie jest smażone. Amatorzy lekkiej strawy być może znajdą tam jakieś pocieszenie w zupach.

Jadąc do Tajlandii, czy też w ogóle do Azji Południowo-Wschodniej, warto mieć na uwadze, że oferuje się tam przede wszystkim street food. Miejscowi stołują się w maleńkich knajpkach czy na tzw. nocnych bazarach, gdzie po zmroku można kupić dosłownie wszystko. Na rozstawionych wzdłuż ulic straganach za śmieszne pieniądze dostaniecie wszystko, co potrzebne jest do wypełnienia waszych brzuchów i wprowadzenie kubków smakowych w stan ekstazy. To samo dotyczy niewielkich jadłodajni i knajp ulokowanych w przyulicznych podwórkach i garażach. Także nic się nie bać, nie zniechęcać się ceratą rozłożoną na stołach i próbować.

I pamiętajcie, że po posiłku dobrze jest krzyknąć kucharzowi, że wszystko było bardzo aroi!

DSCN4669

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s