Zimowy epizod z geocachingiem

Pewnie nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale okolice twojego domu, firmy, przystanku autobusowego z którego co dziennie wyruszasz w pełną wrażeń podróż do pracy, są miejscami, w których ukryte są skrytki ze skarbami. A wśród nas chodzą osoby, które wiedzą jak je znaleźć.

Kilka dni temu otrzymaliśmy wiadomość od Mikelisa z Łotwy z prośbą o informacje. Mikelis wraz ze swoją dziewczyną wybiera się do Warszawy na Sylwestra, chciałby spędzić czas w jakimś surowym i naturalnym miejscu i wpadł na pomysł, że rezerwat Olszynka Grochowska może być  do tego idealnym miejscem. W związku z czym prosi nas o opinię czy jest to bezpieczne miejsce, szczególnie nocą.

Olszynka Grochowska kojarzy nam się przede wszystkim z licznymi torami kolejowymi oraz pobliskim aresztem i więzieniem dla kobiet. W rankingu idealnych wydarzeń, które można tam zorganizować na pierwszym miejscu ustawiamy rozkładanie kradzionych samochodów na części. Zapytaliśmy więc skąd przyszedł im do głowy pomysł na spędzanie tam Sylwestra. Mikelis odpisał nam, że gdybyśmy znali geocaching, to byśmy wiedzieli. No to sprawdziliśmy.

Geocaching to swego rodzaju gra miejska, polegająca na wyszukiwaniu miejsc, w których zostały umieszczone cache, czyli skrytki. Skrytki ukrywane są przez innych geocacherów, którzy informacje na ich temat zamieszczają w internecie, przede wszystkim na stronie http://www.geocaching.com. Aby odnaleźć ukryte skrytki niezbędne jest urządzenie posiadające GPS.

Globalny System Pozycjonowania GPS został stworzony na potrzeby armii Stanów Zjednoczonych. Jak wszyscy dziś wiedzą system ten pozwala na precyzyjne określanie pozycji w każdym miejscu kuli ziemskiej, dzięki informacją przesyłanym przez satelity. Obecnie sygnały te mogą być odbierane przez dowolną ilość użytkowników i bez żadnych opłat. Jednak nie zawsze tak było. Przez bardzo długi okres sygnały wysyłane przez satelisty były zakłócane i dopiero w 2000 roku, a dokładniej 3 maja został od odkodowany. Następnego dnia prekusor geocachingu Dave Ulmer zaniósł do lasu wiadro wypełnione bezcennymi artefaktami. Koordynaty niezbędne do odnalezienia „kesza” umieścił w Internecie. Znajomi ruszyli na poszukiwania, a następnie stworzyli własne skrytki. Tak powstał geocaching.W Polsce znajduje się obecnie kilkadziesiąt tysięcy skrytek. Na stronie: http://www.geocaching.pl/map.php znajdziecie dokładne informacje na temat tego gdzie można ich szukać oraz tego jak działa geocaching. Polecamy również: https://www.geocaching.com

Ponieważ obok nas znajduje się całkiem sporo skrytek postanowiliśmy  wybrać się na krótki spacer. Pierwszą skrytkę znaleźliśmy w kilka minut – wystarczyły nam do tego wskazówki umieszczone przez autora kesza w Internecie. Jednak mimo że zlokalizowaliśmy ją tak szybko, to i tak nie mogliśmy od razu jej rozbroić – skrytka znajduje się w sąsiedztwie kościoła i o godzinie dwunastej wokół nas spacerowało mnóstwo osób. Jedną z głównych zasad brania udziału w geocachingu jest zachowywanie dyskrecji wobec osób postronnych, aby nie spalić skrytek. Sięganie po minifiolki ukryte za gzymsami może budzić zbyt wiele skojarzeń z akcjami szpiegowskimi i terrorystami. Albo po prostu może skłonić właścicieli i dozorców do trwałego ich usunięcia. Dlatego wiele keszy odkrywanych jest pod osłoną nocy. Postanowiliśmy więc poczekać na koniec mszy i w międzyczasie udać się do drugiej skrytki. Ta wymagała od nas dużo więcej pracy.

Najpierw musieliśmy odnaleźć pamiątkową tablicę z okresu powstania, wisząca na ścianie pobliskiej szkoły. Potem dokonać obliczeń przy użyciu danych umieszczonych na tablicy i dopiero dzięki nim odszukać miejsce gdzie ukryta jest skrzynka. Niestety nie udało nam się jej odnaleźć, za to na pewno wzbudziliśmy niepokój co najmniej jednego ciecia i  trzech kotów. Zresztą kotów było z nami tak wiele, że jeden z przechodniów, który zobaczył nas grzebiących w rabatce był przekonany, że to właśnie ich szukamy i wskazał nam sąsiednim klomb jako miejsce ich ukrycia.

Chwilowo czuliśmy się pokonani i daliśmy za wygraną. W drodze powrotnej udało nam się skorzystać z mniejszego ruchu wokół kościoła i otworzyliśmy pierwszą skrytkę. W środku znajdował się tzw. log w którym można zapisać się na listę znalazców.

Geocaching spodoba się osobą lubiącym spedzać czas na świeżym powietrzu, a także tym lubiącym rozwiązywać zagadki.Skrytki często umieszczane są w turystycznych lub historycznych miejscach dzięki czemu można połączyć zwiedzanie z poszukiwaniami. Odnalezienie kesza może trwać od kilku minut do kilku miesięcy, w zależności od złożoności zadań i wymaga nie tylko ślepego podążania za strzałką wyświetlaną na monitorze odbiornika GPS. Poza tymi tradycyjnymi skrytkami w ofercie są również np. puzzle kesze, które przed wyjawieniem nam właściwych współrzędnych wymaga od nas rozwiązywania zagadek, multi kesze – wymagające odnajdowania kolejnych keszy zanim dane nam będzie odkryć ten ostatni, właściwy.

Do poszukiwań zachęcił nas przede wszystkim film umieszczony na youtube przez geocacherów z Opola, który pokazuje jak niesamowicie oryginalne mogą byc sposoby na ukrycie skrzynki (zawiera spoilery więc jeśli planujecie poszukać skrytek w Opolu, to nie oglądajcie): https://www.youtube.com/watch?v=uu3bqP2AQAc

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s