Budapeszt – przewodnik dla Lengyeli cz.2

Przedstawiamy kolejne budapesztańskie rekomendacje. Pierwsze z nich publikowaliśmy już tutaj. Przedstawiamy kilka kolejnych atrakcji w samym Budapeszcie i trzy propozycje wypadów na jednodniowe wycieczki.

Wzgórze zamkowe

To jedno z najładniejszych miejsc w Budapeszcie, a jego największym nieszczęściem jest fakt, że od kiedy Katie Perry nagrała tutaj swój teledysk (w którego finale fajerwerki strzelają z jej piersi) nazywany jest przez turystów nie inaczej jak Katie Perry Castle. Jego historia sięga oczywiście dużo dalej w przeszłość. Zamek został wzniesiony na lewym brzegu Dunaju już w XIII wieku. Znajdują się tu liczne muzea i galerie, kościoły, piękny fragment Starego Miasta, słowem jest to wizytówka historycznej części miasta. Zarówno Węgrzy jak i Turcy i Austriacy zostawili tu kawałek swojego stylu, można więc zachwycać się tutaj zarówno klasyczną zabudową jak i krużgankami w stylu „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Można się tam dostać autobusem, piechotą jak i niewielką kolejką, która startuje spod mostu łańcuchowego. Nocą roztacza się stąd piękny widok na oświetlony Parlament.

buda-copy2
Zamek – wzgórze zamkowe, Budapeszt

Bazylika św. Stefana

Wiesz, że temu miastu brakuje trochę wielkomiejskiego rozmachu skoro najwyższe budynki stolicy to Parlament i kościół. Położna na wschód od Parlamentu bazylika jest trzecim co do wielkości kościołem na Węgrzech. Całość wieńczy ogromna kopuła. Bazylika zwykle określana jest przez  budapesztańskich ekspatów jako ten „kościół z ręką”. O co chodzi z tą całą ręką? Relikwią bazyliki jest prawa ręka św. Stefana, pierwszego króla Węgier. Podobnie jak Mieszko I, wprowadził on swój kraj do towarzystwa państw katolickich. Po jego śmierci jego prawica była przechowywana w przeróżnych miejscach i jak na część ciała nieboszczyka przebyła naprawdę wiele kilometrów. Najpierw została wykradziona z kościoła, a następnie w czasie okupacji Węgier przez Turków wielokrotnie zmieniała swoją kryjówkę – raz była ukrywana w Wiedniu, a raz w Ragusie. W XX wieku trafiła nawet do jaskini w okolicach Salzburga.

 

Parizsi Udvar

Jedną z „naszych” atrakcji jest niezbyt popularny i nieumieszczany w przewodnikach budynek Parizsi Udvar. Znajdował się dokładnie na przeciwko naszej kamienicy, przy stacji metra Ferenciek tere. Został zbudowany na początku XIX wieku i jego charakterystycznym elementem jest pokryty szklanymi elementami sufit, wzorowany na paryskim pasażu Passage des Panoramas.

Jest to prywatna kamienica, która niegdyś mieściła w sobie przede wszystkim kupieckie kramy. Dziś stoi niemal zupełnie pusta, ale za to jest wykorzystywana jako scenografia filmowa. Niejedna ekipa filmowa przewinęła się przez te wysokie korytarze. Chyba najbardziej znanym filmem jaki kręcono tutaj w ostatnich latach jest „Szpieg” (Tinker, Tailor, Soldier, Spy) z roku 2011 z Garym Oldmanem, Colinem Firthem, Tomem Hardym i Benedictem Cumberbatchem. Była to jedna z pierwszych scen, w których dochodzi do zabójstwa w kawiarni.

 Nyugati Palyaudvar

Budapesztańskie stacje kolejowe, podobnie jak stacje metra, są warte grzechu. Nyugati Palyaudvar – czyli dworzec zachodni – został wybudowany przez spółkę należącą do samego Gustawa Eiffle’a. Pasażerowie udający się w stronę Wiednia i Paryża wsiadali do pociągu właśnie na tym dworcu. Natomiast ci zmierzający na wschód, do Transylwanii i na Bałkany kupowali bilety na dworcu Keleti.

Nyugati, choć jest architektoniczną perełką, klimatem przypomina dworce zachodni i centralny w Warszawie. Pod ziemią znajduje się stacja linii metra o tej samej nazwie oraz niekończące się tunele wypełnione straganami, na których można kupić wszystko począwszy od rajstop, poprzez bardzo popularne w Budapeszcie ciastka Fornetti (znajdziecie je na każdej stacji), a skończywszy na sex-zabawkach. Jest to też miejsce spotkań lokalnych szachistów, którzy na zaimprowizowanych stoliczkach grywają tutaj w blitza.

Memento Park

Miejsce to polecam przede wszystkim fanom socrealizmu. W przeciwieństwie do Polski, węgierskie pomniki z okresu komunizmu zostały w dużej mierze usunięte z placów i skwerów. Zamiast jednak całkowicie usuwać je z życia publicznego i udawać, że komunizm nigdy się nie wydarzył, zostały one skumulowane w jednym miejscu – Memento Park.

Muzeum będzie atrakcją przede wszystkim dla turystów spoza bloku wschodniego, którzy nie spędzili życia obcując twarzą w twarz z tego typu sztuką. Dla mieszkańców Warszawy czy Katowic, którzy jeszcze dziś widują je w przestrzeni publicznej, nie będzie to aż tak interesujące doświadczenie. Co więcej, kilku naszych znajomych z Europy Zachodniej, którzy mieli okazję zwiedzać Warszawę również uznali zgromadzone tam eksponaty za mniej interesujące niż te, które można oglądać na ulicach naszej stolicy. W dodatku jest on położony bardzo daleko od centrum miasta, w zasadzie już poza Budapesztem, w związku z czym polecamy go jedynie w razie naprawdę długiego pobytu na Węgrzech.

 

Szentendre

Szentendre to niewielka miejscowość na północ od Budapesztu. Leży zaledwie 20 km od centrum i świetnie nadaje się na cel jednodniowej wycieczki, również rowerowej. jeśli zdecydujecie się na przejazd rowerem, będziecie mieli okazje przejechać urokliwą trasą prowadzącą niemal przez cały czas wzdłuż zachodniego brzegu Dunaju, który na tym odcinku jest szczelnie obsiany domkami wypoczynkowymi, pensjonatami i kąpieliskami.

Miejscowość ta jest bardzo stara, pierwsze wzmianki o Szentendre pochodzą sprzed ponad 1000 lat. Przez wiele wieków była wielokulturowym ośrodkiem skupiającym ludność pochodzącą z Bałkanów, Węgrów i Żydów. Jest to również jeden z głównych ośrodków produkcji wina w okolicach Budapesztu. Latem przybywa tutaj mnóstwo turystów, ale mimo tłoku warto wybrać się na tutejsze strome uliczki, aby poczuć klimat starego kupieckiego miasta. Szentendre słynie bowiem z wręcz śródziemnomorskiej atmosfery.

 

Etyek

To kolejny ośrodek produkcji wina w okolicach Budapesztu, który możemy z ręką na sercu polecić. Ta niewielka miejscowość jak wzrok sięga otoczona jest ze wszystkich stron polami i winoroślą. Można tu przybyć o dowolnej porze roku i udać się na wycieczkę po winnicach, najlepiej poza sezonem, kiedy może nie wszystkie winnice są otwarte dla zwiedzających ale za to można liczyć na prywatną wycieczkę po piwnicach albo spokojnie oddać się degustacji wina z właścicielem winnicy. W okolicy są zarówno wielkie plantacje jak i maleńkie uprawy, których właściciele sprzedają swój produkt w niewielkich piwnicach umieszczonych w poaustriackich budynkach ulokowanych w centrum miasteczka.

 

Wyszehrad

To właśnie od tego miasta pochodzi nazwa grupy wyszehradzkiej. Pierwsze zjazdy królów Czech, Polski i Węgier odbywały się tutaj już w XIV wieku i stąd wzięła się nazwa współczesnej współpracy między tymi krajami.

Wyszehrad był pierwszą stolicą Węgier. Z czasów średniowiecza zachowały się ruiny pałacu (które można zwiedzać w miasteczku) oraz cytadela, która w bardzo dobrym stanie przeżyła do czasów współczesnych. Aby zwiedzić ją całą należy udać się na dłuższy spacer po okolicznych wzgórzach, do czego bardzo zachęcamy ze względu na piękny widok roztaczający się z zamku na dolinę Dunaju i okoliczne pagórki.

 

Choć zimą miejsce to ma niezapomniany wampiryczny klimat, to zdecydowanie polecamy wycieczki do Wyszehradu w sezonie ciepłym. Zwłaszcza, że od wiosny do jesieni można się tam wybrać statkiem kursującym po Dunaju.

2 thoughts on “Budapeszt – przewodnik dla Lengyeli cz.2

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s