Rowerem po Tajlandii

Tajlandia, jako cel turystyczny, kojarzy się raczej z rajskimi plażami niż z górami, tymczasem północna część kraju to przedgórze Himalajów. Ci którzy na dźwięk „przedgórze Himalajów” rozmarzyli się nad ostro ciosanymi grzbietami Mount Everestu, muszą jednak lekko zwolnić. Góry Tajlandii są od stóp do głów pokryte soczystą zielenią, a po ich grzbietach suną się nie lawiny, a huczące wodospady. W tej rzadziej odwiedzanej przez turystów części kraju  dwa lata temu poznaliśmy Alana Bate’a.
Alan Bate jest rekordzistą Guinessa w najszybszym okrążeniu Ziemi na rowerze (jego nazwisko możecie znaleźć w Wikipedii pod hasłem: http://en.wikipedia.org/wiki/Around_the_world_cycling_record ).
Jeżeli marzycie o pobiciu rekordu Alana, musicie kupić lub pożyczyć rower i przejechać nim 28 970 km ze wschodu na zachód lub na odwrót, nie zbaczając z kursu więcej niż 5 stopni. Całkowita długość waszej trasy po doliczeniu przelotów samolotami powinna wynieść co najmniej 40 075 km. Waszą trasę musicie rozpocząć i zakończyć w tym samym miejscu i musi ona przebiegać przez co najmniej dwa antypodyczne punkty na Ziemi. Miejmy nadzieję, że rower, który wybraliście sobie na początku swojej podróży jest dobry, bo musi wam wystarczyć na przejazd całej trasy i prawdopodobnie dobrze by było, żeby wyglądał trochę jak ten:
DSCN5084
Alan rozpoczął swoją podróż 31 marca 2010 r. (2553 roku w kalendarzu Tajów) w Bangkoku i tam też zakończył ją 106 dni, 10 godzin i 33 minuty później. Regeneracja organizmu po wysiłku biciu rekordu w okrążeniu Ziemi zajęła mu rok.
Kiedy poznaliśmy go przypadkiem w 2012 roku był on już właścicielem hostelu w małej miejscowości Chiang Khong w północo-wschodniej Tajlandii, odwiedzanej przez turystów głównie ze względu na znajdujące się tam przejście graniczne z Laosem.
Szukając najtańszego noclegu w mieście, trafiamy do Funky Hostel, który wraz z Hub Pubem należy własnie do Alana. On sam mieszka w domu obok wraz z żoną i zadziwiająco kędzierzawym (biorąc pod uwage fryzurę Alana) synkiem Mario.  Na co dzień, jak przystało na dobrego, subtelnego Brytyjczyka, największą przyjemność sprawia mu denerwowanie tutejszych mieszkańców tanimi cenami piwa w jego pubie.
Kiedy piszemy, że hostel Alana jest tani, to mamy na myśli, że nocleg w nim kosztuje 9 zł za dobę. Trafić do niego najłatwiej w nocy kiedy jego wejście rozświetla przyozdobionymi diodami rower. Przez trzy dni, które spędziliśmy w hostelu, mieliśmy okazję porozmawiać z Alanem o kolarstwie, posłuchać wskazówek o tym jak nie dać się przechytrzyć w Tajlandii, a także obejrzeć zorganizowane przez niego nad pubem muzeum kolarstwa, w którym umieścił swoje stare rowery, perełki z prywatnej kolekcji i nieomal prehistoryczne zdjęcia z czasów, gdy Tour de France było czymś mniej, a zarazem czymś więcej niż morderczym wyścigiem ze wszechobecnym dopingiem w tle, a uczestnicy mieli czas na zapalenie na trasie papierosa i wypicie dwóch dzbanków wina. Były to pewnie te same czasy, w których po wkroczeniu Niemców na północne ziemie Francji, właściciele hoteli w Saint Tropez dziwili się, że tego lata przyjechało do nich tak mało turystów.
DSCN5082
DSCN5085
DSCN5086
DSCN5087
 Alan nie przez przypadek osiedlił się akurat w Chiang Khong. Jest to jego zdaniem doskonałe miejsce do trenowania kolarstwa szosowego. Położona nad Mekongiem miejscowość otoczona jest zielono-czerwonymi pagórkami, po których wiją się dobrze utrzymane szosy (przechodzące płynnie w betonowe bloki w górskich wioskach). Wieczorami sami wypożyczamy od niego kolarzówki i wyruszamy w podróż po okolicznych wioskach i dolinkach.
DSCN49531
DSCN4948
DSCN4964
DSCN4994
 DSCN5013
DSCN5034
DSCN5163
O wyczynach Alana Bate’a można przeczytać więcej tutaj:
A tu strona pubu i hostelu na Facebooku:
A Chiang Khong na mapie znajdziecie tutaj:  20°15′36″N 100°24′24″E
 mapa

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s